niedziela, 29 stycznia 2012

Świeczniki - przed i po


Jakiś czas temu udało mi się kupić świeczniki, po sporej przecenie :) Są wykonane z jakiegoś tworzywa, i były pomalowane na złoto. Złoto? fajnie wygląda z czerwienią i na Boże Narodzenie.


Chciałam aby miały jakiś neutralny kolor, by można ich było używać cały rok :) Pomyślałam o metodzie suchego pędzla, choć trochę się bałam co mi z tego wyjdzie...


Efekt: zadowalający :)))


I turkus wraca do łask ;) trochę mi się przejadł wcześniej, ale ja mam fazy na kolory, wiosną wróci znowu róż... a może już pomału wraca? :) Jestem na etapie wykańczania naszej sypialni, gdzie będzie też kącik dziecięcy (tzn łóżeczko itp) i tak tyci, tyci różu się pomału wkrada :) może uda mi się wkrótce pokazać efekty. 

Miłej niedzieli!
Dagmara :)

75 komentarzy:

  1. Pięknie wyszły świeczniki, złotej wersji to na wyjątkowe okazje, a teraz mogą stale zrobić dom.
    Mi turkus chyba nigdy się nie znudzi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Efejt nie zadowalający, ale cudny! Bardzo mi się podobają, mają charakter. Pokazuj róż, pokazuj :) U mnie też ten kolor przyszedł do domu razem z Adką, wcześniej nic nic :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świeczniki wyszły świetne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. efekty więcej niż zadowalający, wręcz powalający.
    wyszły niezwykle efektownie i ładnie.
    pozdrawiam.
    ps. jak się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekty rewelacyjne:)))
    Uwielbiam metamorfozy zrobione Twoimi łapkami! :)))
    Ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt rewelacyjny!
    Mam nadzieję, że farba nie miała intensywnego zapachu, uważaj na siebie, chyba już tylko 3 miesiące Ci zostały?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świeczniki są super bardzo ładnie CI wyszły!:) Ten turkus mnie fascynuje...Możesz napisać co to za farba? I czy w PL jest do kupienia? Taki przyjemny odcień ma ten Twój turkus:)
    A ja przed urodzeniem Lenki byłam na NIE jeśli chodzi o róż, ale z czasem nie uniknęłam w dodatkach różnych tego koloru,a teraz w sumie się cieszę:)
    Buziaki dla maluszka:)I Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem świeczników, aranżacji,dekoracji.Cudnie u Ciebie i zostaję na ,,kawie" a właściwie to się wpraszam:)pozdrawiam anielsko!

    OdpowiedzUsuń
  9. też mi się niesamowicie podoba ten turkus i jestem bardzo ciekawa co to za farba :) Jak zwykle zachwycam się Twoimi wytworami i nie mogę się doczekać tej maleńkiej dawki różu :) Miłej niedzieli kochana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięne świeczniki, wyglądają jak zamarznięte... Piękne!!! Po stokroć!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej dziewczynki :)
    Cieszę się, że i Wam się metamorfoza podoba :)
    Co do farb - w czasie ciąży używam tylko i wyłącznie akrylu, dla niezorientowanych - to farba na bazie wody, nie używa się tu żadnych rozpuszczalników do rozcieńczania farby, tylko wody. Myślę, że ta farba jest bezpieczna - ale jeśli się mylę, może mnie uświadomić jakiś chemik, o ile mnie takowy czyta :P
    W czasie ciąży nie używałam żadnych olei, nie malowałam żadnych obrazów olejnych - więc spoko ;)

    Elisaday, Violetko - nie pamietam nazwy, z reguły odsyłam każdego do postu gdzie pokazywałam szafę - tam w komentarzu napisałam jaka to farba - w PL kupowana, z mieszalnika :) Co do różu, ja go lubię, ale nie w nadmiarze i raczej ten pudrowy róż :)

    Koronko - zostały mi dwa miesiące :))) a kto wie, może mniej ;) zobaczymy kiedy dzidzia przyjdzie na świat :)

    Romantyczna Kobieto :)))

    córko - :) dziękuję super, ale czasem na wieczór zgaga mnie męczy :/ nie zdarza się to często, ale bywa, ratuje się sokiem z cytryny, z reguły pomaga :)))

    wichqueen - zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt: zadowalający...??? Myślę, że trochę za skromnie... Efekt SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie:) dokładnie to samo i te kolory użyłam w tym tygodniu do odpicowania ramek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. metamorfoza bardzo fajna, jak dla mnie majataki antyczny charakter co dodaje im niezwyklego uroku. z turkusem prezentują się super

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeczniki wyszły super!!!
    Pozdrowienia dla Brzuszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyszło świetnie>>>;)Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt znakomity, nie wpadłabym na to by tak zmienić świecznik;)

    OdpowiedzUsuń
  18. i za mną chodzi turkus :) ale jak na razie jeszcze nic nie zmalowałam w tym kolorze, myślę,że to kwestia czasu ;)
    Świeczniki pierwszoklaśne!
    Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialny efekt. Zawsze boję się spróbować metody suchego pędzla, jakoś wydaje mi się, że nie wyjdzie mi wg moich oczekiwań. Świeczniki wyszły pięknie, a kolor faktycznie "uniwersalny" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt suuper! a i aranżacja piękna.
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  21. Dagmarko, wszystko co wpadnie w Twoje ręce dostaję drugie, lepsze życie.
    Świeczniki zachwycające.
    Pozdrawiam, jeszcze z PL.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nowa wersja świeczników zdecydowanie ładniejsza :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świeczniczki piękne Dagmarko!!

    A różu to jednak chyba każda z nas...każda kobieta potrzebuje...choćby tak właśnie chociaż tyci tyci!:):)

    Pozdrawiam ciepło z mrożnej krainy!!
    U Was to pewnie mrozi na maxa:)!?!?

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne wyszły Ci te świeczniki...a kolor turkusowy, jest dla mnie inspirujący...może kiedyś...na swoim...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem pod wrażeniem Twoich świeczników, ostatnio pomalowąlam pozlacana ramkę i nałozylam chyba 4 warstwy i nadal kolor był lekko niebieski...Zmyłam wszystko i zastanawiam sie co z nią zrobic?Chcialam cię zapytać właśnie odnośnie malowania pozlacanych bądź też metalowch przedmiotów. Próbuje je zwyklymi akrylami malowac ale to nic nie daje, biały robi się niebieski badz żółknie... Czy metalizowane farby wchodza w jakieś reakcje chemiczne z farbami akrylowymi? Czy powinnam kupić jakieś specjalne farby do metalizowanych(chociaż wolalabym tego uniknać)?

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie ci wyszły te świeczniki - bardzo całoroczne :)
    Ta turkusowa taca pod nimi to też prawdziwe cacuszko. Aż mi się zachciało taką mieć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne są!!! Takie wręcz barokowe:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny ten turkusik, to ukochany kolor mojej mamy :))) dlatego też go lubię.
    A świeczniki super!!!!!! Bardzo udany zakup.

    Ciekawa jestem Twojej sypialni i kącika dzieciowego :)))

    Buziaczki :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Że też mnie sie nigdy takie złote cudo nie trafi...pięknie je przerobiłaś,śliczne,pozdrawiam i zapraszam do mnie na candy;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Swieczniki o przepieknych ksztaltach, te podstawy sa fantastyczne.
    Oczywiscie metamorfoza na ogromny plus.
    pozdrawiam
    ps:juz odpisuje na maila i przepraszam ze to tak dlugo trwalo

    OdpowiedzUsuń
  31. Swieczniki sa swietne i fajnie prezentuja sie w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się podoba ta metamorfoza:) bardzo jestem ciekawa sypialni:))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne!! Ja też czekam na fotki z sypialni... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Cud miód malina!bardzo ładne te wieczniki,mam na ich punkcie delikatnie mówiąc świra;-)na punkcie ramek też.Róż pokochałam po 30-ce,wszystkie kobitki tak mają?bo kiedyś nie tolerowałam tego koloru.
    Kolorowo pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z kolorami masz podobnie jak ja, czyli wszystko zależy od pory roku.
    Świeczniki mają przepiękne zdobienia. Pięknie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne świeczniki. Pod złotem nie było widać ich uroku, dopiero Ty wydobyłaś go na światło dzienne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie przemieniłaś świeczniki!!!A w komplecie z turkusowymi świeczki i tacą wyglądają obłędnie!!!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie sobie poczyniłaś z tymi świecznikami, a turkusy i pudrowy róż to również moje fascynacje kolorem, choć w moim domu jakoś zdecydowanie za mało akcentów w tych barwach. Już lepiej rzecz się ma w noszonej biżuterii i konfekcji :)
    Przynajmniej tu u Ciebie mogę oczy nacieszyć pięknymi w formie i kolorze sprzętami :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyszło pięknie. Turkus oszałamiający i odważny!

    OdpowiedzUsuń
  40. przemiana swietna, alez uwidocznila sie im struktura!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Obawy były niepotrzebne!
    Świeczniki wyszły prześlicznie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Super!!! A jeszcze z tymi świecami i na tej tacy!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  43. świeczniki śliczne, cofnęłam się troszeczkę wstecz i bardzo przytulnie u Ciebie...zapraszam Cie do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Na ten turkus mogę u Ciebie patrzeć i patrzeć:) Za mną chodzi cytrynowy i już wiem, że na wiosnę będzie moim NR1. Już mam plany, co nim zmalować;)
    Dagmarko już nie mogę się doczekać kącika dla dzidzi:)Jak ten czas leci...

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowne! I taca boska :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Cofnęłam się dużo wstecz w postach , chyba nawet wszystko przeczytałam:)hiihi,nie ugotowałam obiadu , ale co tam warto było hihihi, "nasze dusze są bardzo podobne", post ze stoliczkiem ze szpuli po kablu....hihihi ,mój "M" też by zapytał jaki znowu stolik:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Świeczniki w pierwowzorze nie grzeszyły urodą, teraz są urocze i piękne. Turkus wraca...? U Ciebie ten kolor wygląda fantastycznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudowne świeczniki.
    Turkusy Twoje bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  49. W Twojej wersji zdecydowanie zyskały!

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne świeczniki, w formie, i faktycznie lepiej wyglądają w bieli. Nabierają charakteru. Aż sobie muszę poczytać o metodzie suchego pędzla... :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Trafiłam znów do Ciebie i przejrzałam Twojego bloga z wielką przyjemnością :) Nie dość, że masz zdolne łapki do wytwarzania, przerabiania, kuchcenia... :) To jeszcze robisz piękne zdjęcia cudnych norweskich krajobrazów! A ja kiedyś zaczytywałam się w sagach norweskiej autorki Margit Sandemo, gdzie opisywała piękne widoki... Widziałam je oczyma wyobraźni i zawsze chciałam jechać do tej zimnej i pięknej krainy. Jeszcze mi się to nie udało, ale może kiedyś... :) Życzę dużo zdrówka w Twoim "stanie" :) I miłego oczekiwania na maleństwo :) Ja sama urodziłam maluszka w maju zeszłego roku i jestem szczęśliwą mamuśką zakochaną w swoim synku, te 8 miesięcy, które nam razem już minęły były cudowne, i czekają nas kolejce piękne miesiące, lata razem :) Macierzyństwo jest naprawdę pięknym okresem :) Pozdrawiam cieplutko i w miarę możliwości wolnego czasu zapraszam też do mnie :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  52. :))) dziękuję za komplementa :*

    Anuk_pl - dziękuję :) i podziwiam, że miałaś ochotę na przeglądanie całego bloga :))) sama wierzę, że macierzyństwo to wspaniała sprawa :) teraz ruchy naszej dzidzi są coraz bardziej intensywne (np teraz czuję kopniaczki ;) i nie mogę się doczekać aż ją zobaczę i przytulę :))) powodzenia!

    Ciche marzenia ciii - hehe, jak wyżej :) mam na sumieniu obiad i Twoją głodną rodzinę... ;)

    Llooka - oj przełamiesz stereotypy z tym cytrynowym!!! :) ale w Twoich rękach to na pewno będzie coś wartego naśladowania ^^ :) ja na razie na żółte fazy jeszcze nie miałam ;) no może na musztardowe ;) A kącik dziecięcy nie będzie jeszcze gotowy w 100%, bo łóżeczko to w lutym kupujemy, hehe a daleko do tego lutego :P

    Aniu z 20.14 - ;) haha ja jeszcze nie po 30-tce więc chyba nie jest to zasada ;) Z reszta ja nie mam nic przeciwko temu kolorowi, tylko skoro to ma być dziewczynka (hmmm...) to chciałabym troszkę ego koloru wprowadzić do sypialni, zobaczymy :)

    Ateno - spoko :) już odczytałam mejla i będziemy w kontakcie w tej sprawie, muszę chwilę znaleźć by odpisać :)

    ABily - hmm wiesz nie znam się na tym, zawsze improwizuję, te świeczniki po prostu maznęłam brązowym akrylem (nie szlifowałam ich wcześniej) i na to suchym pędzlem beżowy akryl, nie widzę żadnej reakcji, widocznie był to też złoty akryl...

    Kaju - mrozi na maxa? no nie, powiem Ci, ze u nas bardzo podobnie pogodowo jak w PL (z reguły porównuję z zachodniopomorskim ;) i teraz mamy -7'C ostatnio troszkę mroźniej się zrobiło

    CzekoLady - ja też się bałam, zwłaszcza jak je na brązowo pomalowałam na początku - to im odjęło urody ;) ale potem ^_^

    Dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  53. Pięknie je "odnowiłaś",ale ja chyba pozostawiłabym je w stanie niezmienionym :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Gratuluję, bardzo udana zamina.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Daguś - super wyszły. Pełna profeska:)

    Mam nadzieję, że się dobrze czujesz i że brzucholek za bardzo nie wadzi:):):) Pamiętam, że gdy nosiłam Leo pod koniec nijak nie mogłam spać - był duży:):) i wyglądałam jak chodząca betoniarka:):

    Ściskam Cię bardzo ciepło - Was:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Krzesełko i świeczniki wyszły super.Dawno nie byłam na blogu, ostatnio ze zdrowiem kiepsko u mnie,
    zatoki dają się we znaki :((
    U nas mróz trzaskający brrr ... teraz -18C
    Ściskam mocno Moja Kochana !

    OdpowiedzUsuń
  57. Z przyjemnością poczytałam sobie Twojego bloga :-) Zajrzałam dla tego turkusu - uwielbiam ten kolor! Pięknie to wszystko wygląda! I krzesełko super zrobiłaś! Zapraszam do mnie:
    meaart-meaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Świeczniki są rewelacyjne, a świeczki takie soczyste:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Wspaniała metamorfoza! :-) Ślicznie u Ciebie :) M.

    OdpowiedzUsuń
  60. Świeczniki dopiero po metamorfozie ukazały swoją ciekawą fakturę u podstaw, w złotym w ogóle nie było to widoczne.
    Co do turkusów to muszę Ci powiedzieć, że ostatnio oczami wyobraźni zobaczyłam że w wielkiej przyszłości, kiedy doczekam w końcu własnego kąta na ziemi a kąt ten będzie miał sypialnie to bardzo bym chciała by wyglądała podobnie jak pokój który prezentowałaś w poprzednim wynajmowanym mieszkanku, właśnie z turkusową szafą, motywami róż i waniliowymi lub białymi ścianami. No chyba że mi się odwidzi do tego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Spóźniona,ale zachwycona nie mniej niż Dziewczyny!w złocie do mnie nie przemawiały,ale to co z nimi zrobiłaś,chylę czoła:)i jeszcze trochę naczytam się i naoglądałam Twoich pięknych metamorfoz,to garba od tego dostanę:)
    niezakłócanego zgagą odliczania życzę:)buziaki!
    m.kuternowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Udały Ci się świeczniki :) Teraz wyglądają rewelacyjnie :) Złote nie robiły takiego wrażenia...
    Jeszcze dodam że bardzo podoba mi się to Twoje krzesełko :)
    Pozdrawiam gorąco bo na zewnątrz u nas 20 stopniowy mróz :(
    Siaaska
    www.siaaska.zieloneblogi.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Piękne rzeźbienia mają te świeczniki, nie dziwię się, że Cię ujęły.

    OdpowiedzUsuń
  64. Po przemianie zdecydowanie piękniej prezentują się bogate zdobienia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Wow!!!Swieczniki przepiekne....szukam takich juz od dawna..

    OdpowiedzUsuń
  66. świetny efekt! a z turkusem to już w ogóle obłędnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Piękne, odważne kolory! Tak się przyglądam Twojemu blogowi i nabieram coraz więcej odwagi :) Na jakiś akcencik :) Spokoju w oczekiwaniu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Taca i świeca - idealne , magiczne kolory wybrałeś ! Michaela

    OdpowiedzUsuń
  69. Piękniejsze przemalowane wyszły :) Bardzo mi się podobają.
    Uśmiecham się ciepło i radośnie do "sąsiadki" - od dziesięciu miesięcy Norwegia to też nasz dom :D

    OdpowiedzUsuń

Anonimie - jeśli chcesz się wypowiedzieć, podpisz się ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...