wtorek, 10 marca 2015

I znów świątecznie ;)

Czas tu trochę odśnieżyć ;) Żeby między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą nic nie było... O.o no tak nie może być! Więc witam się z Wami, mam nadzieję, że będę częściej - bo ja na prawdę nie wiem, kiedy ten czas zleciał. Ale w sumie to już się przeogromnie cieszę na nadchodzącą wiosnę, która za prawie 10 dni! :D no radość wielka :) bo któż nie tęskni za kwiatkami, świeżą zielenią? no kto? no kto? ;) i jak zwykle jak widzę gdzieś zdjęcia z Polski, z kwitnącymi krokusikami, przebiśniegami to serce mi żal ściska, bo ja też chcę :) choć mocno na zimę w tym roku nie ma co narzekać, albo powinnam napisać NA ZIMĘ W MARCU nie ma co narzekać ;) bo jest na plusie, a lodowisko, które zawsze po śniegach i mrozach mamy przed domem w końcu stopniało! dobry znak ;)

A ja ostatnio trochę szydełkowałam. I mogę pokazać co ;)


Tak, to czapka - królik, z myślą o tym, że przyda mi się do zdjęć wielkanocnych, i dla samej panny Anielki, która króliki uwielbia, jak na załączonym obrazku widać ;)


Robiłam ją bez jakiegokolwiek wzoru - tak w razie pytań - i okazało się, ze to nawet całkiem banalne jest.

W króliczkach maileg jestem również zakochana, nawet chciałam jednego dla Anielki zakupić, i już byłam w sklepie, za takim małym (ach te ceny!), ale mając kilka w ręku stwierdziłam, że jednak muszę sama uszyć coś na ich kształt, bo... miały jakieś takie mało ładne ubranka :P A że kiedyś kupiłam książkę tildy z wykrojnikami na króliki, to powstał taki jeden "ni to maileg, ni to tilda":


Szyty w całości ręcznie - jak to u mnie - i ma ubranie w kolorze takim, jakie mi się podoba ;) Sweterek to też moja improwizacja szydełkowa - zadowolona jestem :) i mam nadzieję, że uda mi się stworzyć resztę króliczej rodzinki...

No i kwiatuszki z okazji Dania Kobiet


Miały pojawić się 8-go marca, a są dzisiaj ;)


Pozdrawiam ciepło!
Dagmara :)

czwartek, 8 stycznia 2015

Jeszcze świątecznie ;) ❅❅❅


I choć święta już za nami, to choinka jeszcze stoi i pewnie gdzieś pod koniec stycznia ją rozbierzemy... A tak, po co zabierać sobie tą przyjemność otaczania się światełkami, gdy jeszcze krótki dzień i wieczory takie ciemne? ;) i kolędy grają u nas jeszcze do końca stycznia. Może ktoś ma ochotę posłuchać?  :)









A tak, u nas w tym roku biała choinka :D takie "widzimisię" ;) kupiona na tę ewentualność - gdybyśmy mieli spędzać święta w Polsce, bo takiej nie trzeba podlewać, a miło wrócić do  mieszkania i móc dalej cieszyć się świątecznymi dekoracjami, z choinką na czele ;) W tym roku co prawda byliśmy tutaj, w Norwegii, ale musieliśmy zobaczyć jak się ta "panna biała" prezentuje :) Na pewno ładnie eksponują się na niej wszystkie ozdoby. Mi się podoba :)




A w poświątecznej wyprzedaży udało mi się kupić takie słodkie serduszko za całe 37kr (cena pierwotna 149kr) już wcześniej się na nie czaiłam ;) I o tyle fajny ma kształt, że w zasadzie może służyć cały rok za umilacz wieczorów, dając nastrojowe światełko :)


A co do śniegu, to u nas na prawdę różnie, w jednym tygodniu pada jak oszalały, jak widać na załączonym obrazku - ponad 20cm na balustradzie! Zdążyliśmy późnym wieczorem ulepić dla Anielki bałwana, a już rano zaczął zamieniać się w błotko :/ bo następny tydzień jest na plusie i tak na przemian...


Pozdrawiam ciepło!
Dagmara :)

piątek, 2 stycznia 2015

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kransekake - specjał norweski ;)


Chciałam, aby na naszym świątecznym stole pojawił się jakiś specjał norweski. Padło na "kransekake", głównie dlatego, że:
1) choć mieszkam w Norwegii już 4 lata, to jakoś nigdy nie miałam okazji go spróbować :/ a pojawia się tutaj na każde święto w sklepach (koszt to jakieś 130 kr - ostatnio widziałam - czyli jakieś 60-70 zł)
2) dawno temu w sklepie z używanymi rzeczami kupiłam foremki do jego wypieku...
3) stożkowata konstrukcja wypieku przypomina choinkę :D więc na Boże Narodzenie w sam raz ;)


Korzystałam z przepisu z rodzimego bloga, pewnie każdemu znanego ;) "Moje wypieki", bo takowy się i tam znalazł - o tu - klik. Foremki, to nic innego jak 6 rozmiarowo różniących się od siebie spodków, a każdy z 3-ma wgłębieniami na krążki ciasta, które formuje się ręcznie. Także po upieczeniu mamy 18 kręgów :) od najmniejszego do największego.


Na szczycie mojej choinki znalazł się ozdobiony przez mnie piernik - w kształcie śnieżynki, ale robi za gwiazdkę ;)


A smak? jak dla mnie super! :) z wierzchu chrupiący, w środku ciągnący marcepan? muszę przyznać, że tego wcale nie czuć ;) zaskakuje, i pierwszy raz coś takiego smakowałam. Jeśli macie ochotę spróbować - nie potrzebujecie foremek! ;) można zrobić zwykłe paluszki i np poczęstować gości w noc sylwestrową :)


Dziękuję za wszystkie życzenia i komentarze :* (postaram się jeszcze tam zajrzeć)

Cieplutko pozdrawiam w ostatnich dniach tego roku...
Dagmara :)

czwartek, 25 grudnia 2014

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia! :)


Myślałam, że zdążę przed... ale w takim razie, gdy już one trwają po prostu życzę Wam:

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

 "Sianko na stół" - Magdalena Welc (mogę jej słuchać i słuchać...)


i jak znajdziecie chwilkę, być może dopiero w weekend, zapraszam Was do lektury 



gdzie znajdzie się troszkę mej norweskiej krainy ;) w wersji jeszcze trochę adwentowej, bo rzecz jasna choinka już u nas stoi :) Bardzo dziękuję Asi za zaproszenie! :)

a tu jeszcze zdjęcie, sprzed kilku dni (no rozkoszna jest!) :

"Zobacz misiu - śnieg pada"  ♥


Nie musimy marzyć o białych świętach, bo je po prostu mamy :D { pełnia szczęścia :) }

Cieplutko pozdrawiam,
Dagmara :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...