Witam :)
Jeśli mam ochotę zobaczyć słońce (i o ile ono nie jest za chmurami) muszę wejść na szczyt naszej górki, na której mieszkamy (zdjęcia sprzed kliku dni).
A po spacerku - gorąca kawa, ale z mleczkiem i to spienionym! :)
Marzyła mi się jakaś ładna cukiernica i w końcu coś znalazłam :)
W naszym pokoju mam dwie czerwone, udało mi się je kupić po sporej obniżce cen :). W dużym pokoju choć są dwa okna, mam tylko jedną, granatową - tą kupiłam sobie w prezencie urodzinowym wraz z obrusem widocznym powyżej. A hiacynty, które tak się słaniały, przełożyłam do zwykłych słoików, które obwiązałam tasiemkami, myślę, że uroczo tak wyglądają :)
Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny :) na prawdę miło mi, że podoba się Wam to co pokazuję, i że Was inspiruję :)
Pozdrawiam z deszczowego :/ Vikhammer, ja też nie lubię odwilży zimą, pewnie jutro będzie ślizgawica :(
Dagmara