piątek, 3 grudnia 2010

Candy dla miłośników bujanych koników :)


Ostatnio mam szczęście do ukochanych koników na biegunach :) bo wiadomo święta Bożego Narodzenia za pasem i koniki królują jako ozdoby na choinkę :) a ja mam radochę :) pomału staję się kolekcjonerem normalnie ;) Wiem, że zaglądanie na blogi, które pokazują wnętrza zarażają :) a to bieleniem mebli w domu, a to wszędobylskimi groszkami ;) itp. Ręka do góry - kto się zaraził ode mnie miłością do koników? Wiem, że wszyscy je kochają, ale może ktoś zaczął oglądać się za nimi ostatnio bardziej? ;)



Zawieszki z chłopcem na koniku nabyłam dwie, bo jednym z nich chcę się podzielić z kimś, kto tak jak i ja lubi koniki na biegunach - rzekomo Przyjaciela Wiosny, jak to śpiewała Urszula, a jednak ukochał go sobie grudzień :) Powodów do candy mogę wymienić wiele:
- nastał mój ukochany miesiąc
- Mikołajki
- niedługo moje imieninki
- 13 grudnia minie 2 lata odkąd zaczęłam moją przygodę z blogowaniem, dzięki której poznałam tyle wspaniałych, serdecznych ludzi (o czym też będzie później :)
- Boże Narodzenie


Zasady zabawy:
- pozostawić pod tym postem swój komentarz
- posiadać polskiego bloga, candy dla rodaków jednym zdaniem ;)
- na swoim blogu umieścić informację o candy, z powyższym zdjęciem i odnośnikiem do candy
- napisać w komentarzu - jaka jest Wasza ulubiona kolęda? i dlaczego? może też w czyim wykonaniu ją lubicie?
- zalogowanych na blogspocie, nie posiadających bloga też zapraszam do zabawy
szczęśliwca wylosuję 21 grudnia


Przy okazji napiszę o mojej ulubionej kolędzie (od kilku już lat), jest nią "Bardzo cicha noc" w wykonaniu Ryszarda Rynkowskiego. Wiem, że jest smutna. Ale ma w sobie to coś... Święta spędzamy w Polsce co prawda, ale już nie będzie z nami Babci...

Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy czas,
Dagmara

67 komentarzy:

  1. Pierwszy raz zobaczylam wyhaftowanego konika u Maji a potem u Ciebie..i totalnie wpadlam...wyhaftowałam go sobie ale nadal poluje na drewnianego...a moze tego od Ciebie???Moja ulubiona koleda to Cicha noc spiewana na pastece.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniki piękne, wszystkie! :) Ja lubię najbardziej kolędę "lulajże Jezuniu" w wykonaniu mojej córki na flecie, nie ma nic piękniejszego przy wigilijnym stole, naprawdę, wszystkim aż się oczy szklą ze wzruszenia... :) Zapisuję się u ciebie i zapraszam na moje candy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczny konik.co prawda nie palam miloscia ,choc sama sobie zrobilam kinika solankowego.twoje piekne. chyba nie bede inna bo moja ulubiona koleda jest tez cicha noc. ale w wykonaniu Brothers ,braci Goss ,Matta i Luka.jak uslyszlam te koleda pare lat temu to do tej pory mam jej wykonanie w uszach i jestem zakochana.zapisuje sie na candy .

    OdpowiedzUsuń
  4. "Mizerna cicha..." moja ukochana, w wykonaniu taty jak byłam mała, a tata cicho grał na gitarze i śpiewał, a potem śpiewaliśmy razem :)

    Zapisuję się oczywiście na słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja bardzo lubię koniki. Mam dwa ŻYWE ;-))) w stajence obok domku. I jeszcze mogę przygarnąć jednego ;-))
    Zaraziłaś mnie wszystkim co norweskie.
    Ostatni wypad zakupowy skończył się czapeczką w norweskie wzory no i o rękawiczkach nie wspomnę. Bardzo lubię te wszystkie ich kolorowe wzorki. A jeśli chodzi o kolędę to bardzo lubię " Cicha Noc"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam dziś urodziny:)
    A konik cudny, czuje jak powoli się zarażam:)))
    agnzimka@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Inviernita :) to spełnienia marzeń! :) P.S. mój tato też dziś ma ;) i sobie świętujemy ;)
    ale o kolędzie proszę napisać, no ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. daguś - koniki jak najbardziej - jeden wisi na witrynce - zdjęcie na blogu z dzisiaj :) ale twoje to czary mary ..
    lulaj że Jezuniu - tak chyba tak :)
    oczywiście że do candy stoję do kolejki a co :)
    buziaki i kolorowych snów
    m.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na konika poluję od jakiegoś czasu, Może być bujany, może być zwykły, np taki słynny skandynawski konik - zapomniałam skąd.
    Dlatego popoluję w tym candy.
    Kolęda: Przybieżeli do Betlejem. Bo jest skoczna i szybka, więc jakoś wychodzi mi jej śpiewanie, bo ja w ogóle nie umiem śpiewać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham konie, najbardziej te prawdziwe, kocham i podziwiam ich piękno, majestatyczność, taką łagodność zarazem ale i siłę ... Mam jednego konia wykonanego jakby ze skóry, oraz dwa obrazy. Ostatnio choruję właśnie na te drewniane i inne "w starym stylu" a nawet zamierzam sobie uszyć jednego ...
    Kolęda jedna z najpiekniejszych to polska "Gdy sliczna panna". Słowa i melodia pochodzą z początku XVIII w. Utwór szybko stał się bardzo popularny, zwłaszcza w klasztorach żeńskich. Był często zamieszczany w XVIII-wiecznych rękopisach i drukach w XIX wieku. Uwielbiam refren Lili, lili, laj, zawsze wtedy się ogromnie wzruszam ... Mam wspomnienia związane z tą kolędą, wspólne śpiewanie kolęd, granie na flecie, albo kiedy nuciłam mojemu miesięcznemu synkowi ową kołysankę siedząc pod choinką. Podoba mi się jeszcze: "When A Child Is Born" to już z zagranicznych i w bardzo wielu wykonaniach.Oraz "Little Drummer Boy" np w takim wykonaniu: http://www.youtube.com/watch?v=gEcCGN7diwU Pozdrawiam cieplutko ciebie i twoje norweskie klimaty. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. mój ci on :)

    ja też jak Kerry lubię i mam sentyment do kolędy - "Gdy śliczna Panna", bo usypiałam nią Jakuba w nasze pierwsze wspólne święta, które niestety spędziliśmy w szpitalu, z powodu zapalenia płuc :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam koniki,ostatnio zrobilam kilka z masy papierowej, zapraszam do mnie:)Ulubiona koleda jest: "Oj, maluśki, maluśki.." w wykonaniu Golców, nie ma to jak góralska nuta:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lubię wszystkie kolędy :) może dlatego ,że śpiewamy je całą rodziną aż ochrypniemy... a może za to ,że przypomina mi dzieciństwo...siadałam z mamą i siostrami przy piecu i sobie śpiewałyśmy a za oknem śnieg i mróz zupełnie taki jak teraz ,oj pięknie było :DDD Koniki na biegunach uwielbiam ,może jakiś zabłądzi tej zimy i znajdzie schronienie u mnie;P
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O a ja dziś świetuje urodzinki!!!Tak więc coś czuję że konik u mnie się znajdzie!!!W padłam po uszy w te konikowe szaleństwo!!!A co do kolędy to najbardziej lubię dwie piosenki świąteczne Presinera z płyty "moje kolędy na koniec xx wieku" 1. Z tego będzie cud wyk E Tawornicka i 2 .To już pora na wigilię - zespół Zakopiany. Mam z nim piękne wspomnienia! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniki kocham od dziecka, od zawsze mam do nich słabość i zawsze chciałam mieć prawdziwego te Twoje też śliczne ale jakoś nie mam szczęścia do candy więc tylko podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne koniki i ja zaraziłam się miłością do nich ale już nie pamiętam od kogo :) Twojego bardzo chętnie przygarnę bo takiego jeszcze nie mam i ba, nawet takowego w PL nie widziałam :/
    A moja ulubiona kolęda? Ja wogóle lubie kolędy ale chyba najbardziej "Mizerna, cicha, stajenka licha..." i już sobie ją nucę... :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio stałam się szczęśliwą posiadaczką drewnianego konika na biegunach (zrobiłam sobie mały prezent mikołajkowy).
    Moją ulubioną kolędą\pastorałką jest "Gdy pierwsza gwiazda niebo rozjaśni"-gdy jej słucham robi mi się ciepło na sercu.
    http://www.spiewnik.fogi.pl/teksty/334,gdy_pierwsza_gwiazda_niebo_rozjasni
    Kolejną jest kolęda z płyty Z.Preisnera "Kolęda dla nieobecnych" w wykonaniu Beaty
    Rybotyckiej.
    http://www.youtube.com/watch?v=McMsyPddKpQ
    Wiem, że wszyscy najbliżsi którzy odeszli są wtedy
    przy mnie, zasiadamy razem przy wigilijnym stole...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniki przecudne ,pierwszy jaki wpadł mi w ręce ,był w kolekcji starych choinkowych zabawek kupionych w starociach .Przecudnej urody ,następne już jakoś wpadały same ,a ostatni kupiłam w Kauflandzie ,którego pobieliłam i przerobiłam po swojemu.A lubiana przeze mnie okołoświąteczna płyta to "Moje kolędy na koniec wieku"Preisnera...Polecam do słuchania przez zimowy czas.Pozdrawiam z zasypanego Kołobrzegu

    OdpowiedzUsuń
  19. Konik przecudnej urody. Ustawiam się więc grzecznie w kolejce.
    Trudno mi jednak wymienić najbardziej lubianą kolędę.
    Nie wyobrażam sobie świąt bez kolędowania,a ulubionych kolęd mam wiele. Jeśli zaś chodzi o wykonawców ulubionych... to jest nasze rodzinne grono :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień Dobry


    Takie cuda ,pięknie polskie choinki ozdabiają dlatego tak wszyscy ten
    blog kochają.

    pozdrawiam
    wara@poczta.forward.pl
    ADA

    OdpowiedzUsuń
  21. It's a wonderful present! Link is on the right bar http://dommozanna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Och dziewczyno,żebyś wiedziała jak ja czekam na każdy wpis na tym blogu. Już wyjaśniam dlaczego : mieszkam w Nowogardzie , syn z narzeczoną Martynką miszkali w Szczecinie , Martynka pochodzi z Chojny a obecnie mieszkają w.........Krisitansund.
    Koniki na biegunach kocham , twoje prace są super.
    Kolędy to prawie wszystkie , ale na pasterce jak kościół zagrzmi "Dzisiaj w Betlejem" (muszą domonować głosy męskie ) to ciary idą po plecach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoją imponujacą kolekcje konikow podziwiam od dawna.

    A ulubiona koleda to- Gdy Sliczna Panna w wykonaniu Kayah.
    Jak ja uslyszalam po raz pierwszy chwycila mnie za serce, poprostu.

    Pozdrawiam cieplusio.

    OdpowiedzUsuń
  24. To jescze raz ja , przepraszam zapomniałam się podpisać.
    Pozdrawiam z Nowogardu.
    dana709@op.pl
    Danuta N

    OdpowiedzUsuń
  25. no oczywiście że się dopiszę, bo moją miłość do kopytnych na biegunach znasz :) i zdradzę Ci, że ostatnio spełniło się jedno końskie marzenie o którym wiesz :))

    A kolęda? Ja ogólnie uwielbiam kolędy... i śpiewać je uwielbiam. I czasem jak mnie ni z tego ni z owego w środku lata nawet najdzie to śpiewam kolędy - a wszyscy się śmieją :)) A tak najbardziej to chyba lubię "Oj Maluśki, maluśki..." - bo mam bardzo piękne wspomnienia z nią związane i pamiętam jedno fantastyczne wykonanie... ale absolutnie nie cierpię słuchać jej w wykonaniu różnych polskich "muzyków" :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. I ja się na candy piszę! Cudne te koniki :)
    Nie miałam wcześniej ulubionej kolendy... Ale w tym roku szczególną dla mnie jest "Gdy śliczna Panna...". Odkąd jestem mamą ma ona dla mnie nowe znaczenie, wsłuchałam się w sens i głęboko zapadła mi w serce.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniki prześliczne. Niestety kolęd nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam koniki na biegunach i córa również więc staje w kolejce
    A co do kolendy to ja najbardziej lubie "Jest taki dzień" mało znana ale cudowna

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziekuje za słowa i za zyczenia.
    No i wlazłam na Candy to stoję a co mi tam.

    OdpowiedzUsuń
  30. AAA Ja uwielbiam wszystkie stare kolędy w interpretacji Maryli Rodowcz.

    OdpowiedzUsuń
  31. Rok temu była moda na korony a teraz na koniki :) Są słodkie mi się kojarzą z dzieciństwie miałam takiego dużego na którym można było jeździć. Ale ja byłam dziwnym dzieckiem i wyprowadzałam go na spacer i nie pozwoliłam dosiadać. Na szczęście z takich pomysłów wyrosłam.
    Twoje koniki są cudne i pięknie nimi ozdabiasz wnętrze, patrząc na nie robi mi się ciepło na sercu, bo tworzą ciepły klimat!!
    buziak
    W.

    OdpowiedzUsuń
  32. Motyw konika fajny w tym roku dożo ich w Almi Dekor może w końcu raz ja coś wylosuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. I ja sie dopisze na Candy bo koni jest cudny ! Bardzo lubie koledy w wykonaniu Anny Marii Jopek m.in Lulajże Jezuniu
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  34. przepiękne koniki, bardzo mi sie podobają takie na biegunach, bardzo długo szukałam i nic ciekawego nie znalazłam :/ Kupiłam w końcu pozytywkę z konikami, niestety nie są bujane, ale też piękne.
    Ja bardzo lubię okres swiąteczny i śpiew kolend, trudno powiedzieć która jest moją ulubioną. Napiszę która zrobiła na mnie ostatnio największer wrazenie. Jest to mało znana, własciwie chyba nie znana, słyszałam ja tylko raz, a słowa kolędy wryły mi sie głęboko w pamięc
    "...A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie
    Uwierzymy kolejny raz
    W jeszcze jedno Boże Narodzenie
    I choć przygasł świąteczny gwar
    Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
    Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
    Wbrew tak zwanej ironii losu ..." Wiem, że jest smutna, ale też daje nadzieję. Tytuł "Koleda dla nieobecnych"
    Pozdrawiam
    Halina

    OdpowiedzUsuń
  35. Cukierek przesliczny, więc chętnie ustawiam się w kolejce i ja :) a co do kolędy.. to moją ulubioną bez dwóch zdań jest: "O Gwiazdo Betlejemska".. uważam, że jest prześliczna, może nico smutna, ale pamiętam, że kiedy spiewałyśmy ją w chórze (tak, kiedys spiewałam w chórze.. stare dzieje :), to miałam kłopot, żeby ją dośpiewać do końca, tak mnie wzruszała :)
    Pozdrawiam zimowo :)

    OdpowiedzUsuń
  36. dzieki Tobie wlazlam na youtuba i posluchalam koled
    nie mam jakiejs bardzo ulubionej a z wybranym wykonawca jeszcze gorzej
    no jak sluchalam JEzus Malusienki to mi cos w srodku zakulo
    moze dlateog ze matka juz jestem to jakas wrazliwa sie zrobilam :)

    piekne slowa koledy mojej przedmowczyni, dzieki

    OdpowiedzUsuń
  37. odkąd mam wnuka, stałam się miłośniczką bujanych koników:)Zapisuje się w kolejce, może się uda:)
    a najbardziej lubię śpiewać w czasie świat, z moją rodziną koledę "Cicha noc" -jest wtedy tak spokojnie, bezpiecznie, ale i tajemniczo...

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne te koniki,bardzo mi się spodobały i z chęcią się zapiszę na Twoje Candy:) Ja lubię wszystkie kolędy, ale kiedy moja połowka puściła na youtube kolędę "mizerna cicha" Ewy Małas- Godlewskiej, poprostu oniemiałam! Mogłabym jej słuchać non stop, cudna!
    pozdrawiam ciepło ( i zazdroszczę śniegu, u nas tylko mróz szczypie żadnego śniehu nie ma :( )

    OdpowiedzUsuń
  39. Śliczny ten konik :)
    Moja ulubiona kolęda to "Cicha noc",
    pozdrawiam cieplutko
    Aga
    (aga.ocean@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dopisuję się ;)

    A więc ulubiona kolęda...pamiętam taką historię z internatu, kiedy mieszkałam z osóbką, podobnie jak ja ,,wrażliwą inaczej,, i zawsze ,,Cicha noc,, w wykonaniu Presleja powodowała u nas, napady nieuzasadnioneo płaczu.
    Ale nie wiem czy do końca to moja faworytka wśrod świątecznych melodii. W rodzinnym domu , podczas wigili nie może zagraknąć kolęd śpiewanych przez Mazowsze. ,,Bóg się rodzi,, w ich wykonaniu, zawsze mnie tak jakoś za serce ściska.

    OdpowiedzUsuń
  41. niestety nie mam bloga, więc do candy nie mogę przystąpić, ale po raz kolejny napiszę jak bardzo podoba mi sie Twoje blogowanie - moj tata jest plastykiem,a ja niestety nie odziedziczyłam po nim żadnych zdolności i tak mi przykro z tego powodu, bo uwielbiam wszystko co z tym związane. Ukochana kolęda to Cicha noc, a ulubiony dzień - to 21 grudnia, dzień moich urodzin :) pozdrawiam zimowo
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapomniałam o kolędzie. Bardzo lubię te śpiewane przez Franca Sinatrę.
    A jeżeli chodzi o polskie to ukochaną moją kolędą jest Lulajże Jezuniu. Związane to jest z bardzo dawnymi czasami a uczył mnie jej mój dziadek zanim umarł. Ale to było wieki temu, a sentyment został do dziś.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  43. I ja sie zapisuję!

    Kolędy kocham wszystkie bez wyjątku. I te popularne, jak "Przybieżeli do Betlejem pasterze", jak i te mniej znane jak "Jam jest dudka". A moje dzieci lubia najbardziej tą z refrenem "Hejże ino dyna dyna, narodził się Bóg Dziecina w Betlejem". Od kilku lat co roku w święta słucham płyty "Moje kolędy na koniec wieku" Zbigniewa Preisnera. Smutna, ale piękna.

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj Dagmaro,na Twojego bloga trafiłam poprzez bloga mojej córki.Ja tak jak i Ty, moja córka i wiele innych osób mam artystyczną duszę i z ogromną przyjemnością czytam Twojego bloga.Cieszy mnie to,że tak niedaleko mnie mieszka taka osoba jak Ty.Dzięki takim osobom jak Ty Dagmaro nasz szary,niejednokrotnie smutny świat staje się piękniejszy......Żałuję,że nie mogę brać udziału w candy jako anonimowa.....Pozdrawiam Ciebie cieplo

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie jeszcze żadnego konika nie ma, więc chętnie ustawiam się kolejce. Fajny dodatek do prezentu dla Młodego...
    A kolęda? "Dzisiaj w Betlejem" - dlatego, że jest taka radosna, a ja się rozklejam na Wigilii, więc wolę wtedy wesołe kolędy. Jednak wykonanie zdecydowanie Ireny Santor, którą mój tata puszczał z taśmy magnetofonowej, bo całej rodzinie niestety słoń na ucho nadepnął :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Och to ja muszę koniecznie spróbować :) Konik jest prześliczny :D
    A moja ulubiona kolęda to "Uciekali"
    Jest to kolęda napisana specjalnie na potrzeby musicalu "Metro" granego w Warszawskim Buffo, zapewne bardzo dobrze znany wszystkim musical w którym niegdyś główną rolę grał Robert Janowski.
    Uważam, że ta kolęda jest przepiękna i taka biblijna :D
    Bardzo mi się podoba i często ją śpiewam ^^

    OdpowiedzUsuń
  47. Koniki kocham i to wszystkie i d kiedy pamiętam... dziadek sadzał mnie na koniak w drodze powrotnej z łąki i tak chyba się zakochałam :) Koni u mnie w domu pod dostatkiem, córka pała ogromną miłością do nich, ale to głównie zabawki. Ja mam swoje, ale takie niewielkie, 2 na biegunach, jeden "skórzany", ale z największą ochotą przyjmę koniki od Ciebie;) A kolęda... "Lulajże Jezuniu" w tradycyjnym wykonaniu. Dlaczego? Nie wiem, ale gdy ją słyszę ciarki mnie przechodzą, stoją włosy... czaruje mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Moją ulubioną kolędą jest"Dzisiaj w Betlejem" lubię ją w każdym wykonaniu :)
    http://maka-sol-woda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja ostatnio tez zachorowałam na koniki :) Mają w sobie jakiś urok. A Twoje są cudne. Co do kolędy to "Przybieżeli do Betlejem" - skoczna, wesoła, sama wpada w ucho :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ustawię się w kolejce :)
    Ja ostatnio zdobyłam ślicznego, drewnianego konika, w sam raz do kompletu by był ;)
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo lubię wszystkie kolędy, szczególny sentyment mam do
    "Wśród nocnej ciszy" może dlatego , że żywo działa na wyobraznię,
    o dreszcze przyprawia mnie
    " Lulajże Jezuniu " i " Gdy śliczna panna.."

    a koniki uwielbiamy z moją córcią, ja jak ja, ale moja trzylatka to dopiero koniofanka :)

    informacja o koniobraniu będzie w poście na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Moja ulubiona koleda to "Lulajze Jezuniu". Z ta koleda wiaze sie smieszne wspomnienie z mojego dziecinstwa. Mama zawsze opowiada, ze jak bylam mala to do tego stopnia uwielbialam te kolede, ze musiala mi ja spiewac nawet latem, inaczej nie chcialam zasnac.

    OdpowiedzUsuń
  53. Trafiłam tu przypadkiem, chociaż Twój nick jest mi znany, od niedawna zakochałam się w koniach na biegunach i marzy mi się bardzo:), chwilowo tylko je podziwiam u innych:)
    Co do kolęd, lubię wiele kolęd ale taka moja jedna ulubiona to "W grudniowe noce" - http://dano2005.wrzuta.pl/audio/7L9hChbTsnC/ale_babki_-_w_grudniowe_noce


    Poza tym chciałabym być tam gdzie Ty:)

    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  54. I ja się przyłączę do zabawy :).

    Co do kolędy, to lubię wszystkie. Wszystkie mają swój niepowtarzalny klimat i w zależności od nastroju wolę albo te radośniej brzmiące albo te spokojne :).

    OdpowiedzUsuń
  55. kolęd w moim domu nie śpiewamy, ale z dzieciństwa pamiętam" Wśród nocnej ciszy". Może dlatego, że przerabialiśmy ją na wszystkie sposoby. Tylko melodia się zgadzała, słowa za każdym razem były inne.
    Z chęcia wezmę udział w losowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale cudny konik :) Przypomina mi dzieciństwo bo miałam dużego konia na biegunach :)
    Od małego uwielbialam koledę "Cicha noc" nie wiem dlaczego a teraz jak słysze tą kolędę to przypomina mi moją kochaną niestety nie żyjącą już Babcię, bo babcia miała taki duży dzwon nakręcany i leciała z niego wlaśnie ta kolęda, lubiłam sluchać tej kolędy nakręcając w kółko dzwon :)
    Pozdrawiam :)
    Tin-Tin

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam :) Bardzo klimatyczy blog prowadzisz a świetne zdjęcia dodatkowo to podkreślają.
    ps. Nasza jedna z ulubionych kolęd, to "Kolęda płynie z wysokości" z płyty "Kolęda ludzi dobrej woli". Płytka dołączana była z jakiejś gazetki, ale co by nie było, jest ona najczęściej odsłuchiwana w święta, bardzo energetyzujące wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  58. Sliczny blog)Jestem tu po raz pierwszy mam nadzieje ze nie ostatni .Bardzo piekny ten konik a moja ulubiona koleda to "Cicha noc"
    ania_reg@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja rowniez sie zglaszam po konika :)
    Moja ulubiona koleda jest 'Bog sie rodzi' zwlaszcza w wykonaniu zespolu Mazowsze. Powod? To wg mnie najbardziej wzniosla i dostojna koleda, zawsze powoduje, ze podczas jej sluchania przebiegaja mnie dreszcze. Gratuluje wspanialego bloga, jestem jego fanka :)
    Serdecznie pozdrawiam,

    pawlik.karola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Konik jest przecudny :) Stawiam się kolejce :)

    Mam dwie ulubione kolędy. "Cichą noc" uwielbiam w każdym wykonaniu, a "Nie było miejsca" fantastycznie wykonuje oktet wokalny Gaudium :)

    Pozdrawiam i życzę Wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  61. No nie ma co, koniki są bardzo ładne. Chciałam napisać, że nie mam żadnego, ale to w sumie nie prawda. Mam popiersie konia z Ikea, może kojarzysz - wersja brązowa :) Także jakiś tam konik jest, ale na biegunach jeszcze nie ma :) Może właśnie ten od Ciebie będzie pierwszy? :P
    Lubię wiele kolęd, zarówno tych wesołych jak i bardziej lirycznych. Ale właśnie "Mizerna Cicha" zawsze sprawia na mnie duże wrażenie...

    P.S.: Podglądałam twojego polskiego bloga i odkąd wyjechałaś do Norwegii to nie mam co czytać. Teraz dopiero widząc u kogoś informacje o Candy weszłam na tego bloga. Także dodaje szybko do mojej listy blogów i nadrabiam zaległości :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  62. chętnie przygarnę konika :)
    a kolęda... hmmm u mnie niestety nie ma tradycji kolędowania... ale ulubioną chyba jest "Cicha noc" tylko pojęcia nie mam dlaczego.
    jakos tak... intuicyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  63. ja najbardziej lubię "Przybieżeli do Betlejem" w wykonaniu mojej rodziny :D zawsze wesoło i z życiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Wpadłam do Ciebie przypadkiem i chyba już zostanę :) Podoba mi się.
    A konik na biegunach moje marzenie...szaleję za nimi. W tym roku nawet nie miałam czasu biegać po sklepach więc nic w tym klimacie nie nabyłam...Korzystając z okazji spróbuję szczęścia u Ciebie :)
    Kolędy? Lubię wszystkie. Dają niesamowity klimat i chyba najpiękniejsze są w naszym polskim wykonaniu. Ostatnio za mną chodzi kolęda w języku kaszubskim - "Dzyso w Betlejem", do posłuchania, o tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=WrU5iNQINH4
    Pozdrawiam cieplutko
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  65. Witaj,
    Czytywałam Twojego polskiego bloga...a potem jakoś przegapiłam aby dodać tego do obserwowanych i dopiero dzisiaj tu dotarłam.
    I ja popadłam w koniko manię:-)
    Ostatnio dostałam od Agi z Kapryśnych Inspiracji swojego pierwszego, ale wiem, że kolekcja na pewno sukcesywnie będzie się powiększać.
    Faktycznie blogowy świat ma to do tego, że jak się człowiek napatrzy na różne śliczne rzeczy to nie pozostaje on na nie obojętny.
    Twojego konika przygarnęłabym z wielką przyjemnością.
    A moją ulubioną kolendą jest "Gdy się Chrystus rodzi", nie wiem kto znany ją wykonywał, ale za to wiem za co ją lubię, za energię i wielką radość z niej bijącą. Jak ją śpiewam to aż mi się serce cieszy:-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  66. PIESZE OSTATNIEJ CHWILI TAK MNIE OGARNEŁA MANIA SWIATECZNA ZE ZAPOMNIALAM WCZESIEJ SIE ZAPISAC NIE JEST ZAZNACZONE ZE ZAPISY DO 20 WIEC SKORZYSTAM HEHE KONIKI CUDASNE STRASZNIE BYM JEDNEGO PRZYGRANELA A CO DO KOLEDY UWIELBIAM WSZYSTKIE SZCZEGOLNIE W WYKONANIU ANNY MARII JOPEK ORAZ W GORALSKIM STYLU WOGOLE MOIM MARZENIEM JEST SPERDZIC WIEGILIE W GORACH MM... A JAK PODAJAC TYTULAMI TO PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM POZDRAWIAM I WITAM NA POLSKIEJ ZIEMI

    OdpowiedzUsuń
  67. Moje ulubione kolędy to też Ryszard Rynkowski, kolędy śpiewane przez Nat King Cola, Celin Dion, a takze te tradycyjne polskie śpiewane przez chór w kościele.
    Uwielbiam Twojego bloga też jestem teraz w ciąży a może akurat uda mi sie wylosować konika Marta
    pingwiny@op.pl

    OdpowiedzUsuń

Anonimie - jeśli chcesz się wypowiedzieć, podpisz się ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...