O tym, że zaszły w naszej sypialni zmiany - pisałam dawno temu ;)
No i nie pokazałam, bo czegoś tam nie skończyłam, leń mnie ogarnął... więc dalej nie pokażę :P ale chociaż odrobinę, to w zasadzie mogę :)
No i od razu zaznaczam, zdjęcia robione przy sztucznym świetle :/// Ale niestety mamy grudzień, czyli najciemniejszy miesiąc w Norwegii! a jeszcze słońce za chmurami, to już w ogóle ciemnica straszna! a my w dodatku mamy okno sypialniane pod zadaszeniem... (ale to tylko sypialnia na szczęście :> ) Zrobiłam coś, czego myślałam, że nie zrobię... tzn dałam łóżko na środek pokoju, a ja z tych co lubią mieć ścianę za plecami, ale jak się okazało, kwestia przyzwyczajenia i jest ok :)
No ja wiem, że łóżko mogłoby być dalej od komody, ale się nie da, bo są drzwi... ale wbrew pozorom szuflady da się wysunąć w całości, no i tak jakoś ten kącik mi się tak podoba ;)
I co my tu mamy? turkusy :> zaczerwieniło się w salonie, bo takie mam dekoracje zimowe, ale lubię połączenie turkusu, błękitów z bielą i srebrem w zimowej aranżacji :) Nie miałam tego zbyt wiele, ale jakoś udało mi się stworzyć zimową kompozycję :)
Jelonek już był na blogu, bo mam go już 3-cią zimę, ale zamarzył mi się stojący do "pary" biały, albo srebrny... No i co? było ich pełno w sklepach, nawet miałam raz kupić... rozum walczył z sercem :P nie kupiłam, chodził więc za mną dalej... A jak już pojechałam go kupić oblatując pewne sklepy, to okazało się że już ich nigdzie nie ma :((( buuu...
Słodkie, błękitne dwa kubeczki z ptaszkami dostałam ostatnio od znajomej ( :* )
Kilka dni temu, specjalnie na potrzeby aranżacji :P wyhaftowałam turkusową śnieżynkę, do okrągłej ramki, którą to ostatnio kupiłam w PL, w miejscowej kwiaciarni i myślę, że ładnie im razem :) Wzór zaczerpnięty
stąd - klik.
Turkus wymieszany z bielą, ciepłymi szarościami i srebrem - a one w bombkach, cukiernicy (srebrny jelonek też się tu znajdzie - jak go dorwę w swoje łapki :> ) i moich cudnych świecznikach - olbrzymach (niektórzy mówią, że pewnie z kościoła zabrałam :P ), którym miejsca nie mogłam znaleźć, a tu im dobrze w końcu jest :)
I trochę kulek przybyło :) ale od razu mówię, że ja ich sama nie robię, tylko kupowałam. Ale dla tych, którzy chcieliby zrobić sami takie cuda - polecam ten
kurs - klik, który to zalinkowała u mnie w komentarzu jedna miła osóbka :) Banalnie proste, no ale potrzeba chęci i cienkiej bibułki ;)
Ale dla tych, którzy są leniwi (jak ja w tej kwestii :P ) mam małą rozdawajkę :) Mam do oddania 3 takie kuleczki (nowe w opakowaniu), w kolorze ecru, które pięknie będą się prezentować na choince, albo na jakichś gałązkach włożonych do słoika itp... Dołożę jeszcze 3 gazetki reklamowe ze sklepu "Home&Cottage" (jedna letnia i dwie zimowe). Niby reklamówki, ale myślę, że lepsze niż niejedna gazeta wnętrzarska, piękne zdjęcia, do których chce się wracać. I takie gazetki nie lądują u mnie w koszu na śmieci ;) oczywiście nie oddaję swoich, bo te specjalnie schomikowałam na tę okoliczność.
Zasady jak zwykle - wystarczy tylko zgłosić chęć udziału w zabawie - w komentarzu pod tym postem. Zalinkować zabawę u siebie na blogu - z powyższym zdjęciem - z boku bloga. Osoby bez bloga proszę o podanie mejla w komentarzu :)
Losowanie odbędzie się za kilka dni, bo 18-go grudnia :) Zapraszam! :)
Pozdrawiam ciepło,
Dagmara :)