Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konik na biegunach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konik na biegunach. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 grudnia 2010

Zimka, biegunowce poraz kolejny...


Witajcie :)
U mnie pogoda podobna do tej co w Polsce aktualnie :) Jak u Was było -12'C u mnie też, teraz macie gdzieś przy 0'C i ja też, aktualnie -0,6'C i prószy sobie śnieżyk (a ostatnim razem padał gdy o tym pisałam, potem był mróz) także świeżej bieli się przyda :) Chlapy na szczęście nie mamy, tylko taka zimka jak na zdjęciach - robionych dzisiaj.



Do moich ptasich podopiecznych, dołączył taki zimowy ptaszek:


Jak wiecie uwielbiam rzeczy w starym stylu, no i się za takimi oglądam :P miś to zawieszka na choinkę (i nie tylko) cudak nie? :)


Ale powracając do biegunowców ;) to:


I taki, dodatkowo też na kółkach i klateczka metalowa (upolowana na klamociach) na podgrzewacz, ale dla ptaszków będzie jak znalazł :)


Dla porównania, dwa biegunowce razem:


Przypominam o biegunowym candy :) choć wychodzi na to, że nie wiele osób jednak je lubi... a może kolęd nie lubicie? ;)


Pozdrawiam,
Wasza Koniara Biegunowa :)

środa, 24 listopada 2010

Świecznik w zimowej oprawie, hafty


Witam Was cieplutko,
Wiem, że troszkę mnie tu nie było, ale czas mi tak szybko pędzi, a ja mam ręce pełne roboty. O 8.00 rano tu jest tak ciemno, że bez szans - nie wstanę... i o 16.00 też już mrok :( u Was też tak szybko? Wiem, że dziś w PL śnieżyk sypał. Mam tu TVP Polonia od 3 tygodni - jedyny polski program (ale to dobrze bo jak oglądam norweską tele to uczę się angielskiego - oni tu nie dają lektora, tylko napisy norweskie, co ma swe plusy bo język ang. wpada wtedy w ucho, a dużo tu puszczają filmów i serialów w tymże języku, norweskie programy też oglądam czasem - osłuchuję się z językiem ;) u mnie śnieg nie pada, za to mamy dziś -8'C.

Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa. Dziś odbyło się ostatnie pożegnanie mojej Babci. Boli mnie to, że nie mogłam tam być, że nie mogłam odwiedzać jej w szpitalu w ostatnich dniach życia... Ostatnio widziałam ją miesiąc temu, 24 października, nie wiedziałam że to ostatni raz... Za miesiąc Wigilia i pierwsze Święta bez niej... Wiem, że takie jest życie. Choć mi smutno, to nie załamuję się, bo wierzę w życie wieczne :)

Ostatnio brałam się za wszystko i za nic, więc za bardzo nie miałam co pokazać. Dlatego teraz prezentuję świecznik. Udekorowany koralikami, filcowymi gwiazdkami i śnieżynkami i świeczkami (te z ikei jakby co):



Jest zimowy, ok? nie świąteczny :P Nie ma tu bombek itp. Śnieżynki kocham - o czym jeszcze będę nie raz pewnie pisać ;) A że śnieg za oknem mam, to mogę w końcu ten motyw wykorzystywać i się nim otaczać :)
Przy okazji fragment naszego pokoju, który w końcu przestał na mnie działać depresyjnie:


Nad łóżkiem decha :))) o której wkrótce napiszę. Do pisania i pokazania mam dużo, może uda mi się w najbliższym czasie trochę nadrobić.


Powyżej uchwyty z których sobie wymodziłam wieszak (pokażę).


A ten hafcik trafił ostatnio do maleńkiej Oliwii, urodzonej w Norwegii, w lipcu. Ale dopiero teraz udało nam się ją odwiedzić, no i jej rodziców :) Z reszt jak tu byłam ostatnim razem, poznałam trochę osób (znajomych Męża - Polaków) w podobnym wieku do naszego, którzy układają tu sobie jakoś życie. Nie planują powrotu póki co. I cieszy mnie fakt, że to fajni ludzie :) a to już jakieś plusy dodatkowe mieszkania tutaj.


Zaczęłam też haftować cosik i eh, okazało się, że do ramki mi się nie zmieści :/ i zmieniłam kanwę na tą o mniejszych oczkach (czy jak to się tam mówi?). Także sama nie wiem już co mam robić haftować, bielić, sprzątać, prasować...? :P

Trzymajcie się cieplutko. Dziękuję za każde odwiedziny, fajnie wiedzieć, że tyle osób czyta mnie spod norweskiego nieba, albo przynajmniej kojarzy tę krainę z autopsji :)
Dagmara
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...