Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bruno Ferrero - opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bruno Ferrero - opowiadania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

Pierniczki, III-cia niedziela adwnetu - opowiadanie


Jakiś tydzień temu, gdy za oknem śnieżyca była - u nas w kuchni pachniało pierniczkami :)


Anielka po raz pierwszy mogła pomóc mamusi ;)



W tym roku powstały tylko duże śnieżynki, i dla przypomnienia, albo dla tych co jeszcze nie wiedzą - moja rada - by ciasto wałkować na papierze do pieczenia (podsypane mąką), usuwać resztę ciasta nie dotykając motywu, w ten sposób (zwłaszcza te duże kształty) nie deformują się - gdy od razu z papierem wkładamy pierniczki do piekarnika :)




I jak to przy niedzieli adwentowej, 3-cie opowiadanie:

LAZUROWA GROTA

Był człowiekiem biednym i prostym. Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do domu zmęczony i w złym humorze. Patrzył z zazdrością na ludzi, jadących samochodami i na siedzących przy stolikach w kawiarniach.
- Ci to mają dobrze - zrzędził, stojąc w tramwaju w okropnym tłoku.
- Nie wiedzą, co to znaczy zamartwiać się...
Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż!
Bóg z wielką cierpliwością wysłuchiwał narzekań mężczyzny. Pewnego dnia czekał na niego u drzwi domu.
- Ach to Ty, Boże - powiedział człowiek, gdy Go zobaczył - Nie staraj się mnie udobruchać. Wiesz dobrze, jak ciężki krzyż złożyłeś na moje ramiona.  

Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj.
Bóg uśmiechnął się do niego dobrotliwie.
- Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie innego wyboru - powiedział.
Człowiek znalazł się nagle w ogromnej lazurowej grocie. Pełno było w niej krzyży: małych, dużych, wysadzanych drogimi kamieniami, gładkich, pokrzywionych.
- To są ludzkie krzyże - powiedział Bóg - Wybierz sobie jaki chcesz.
Człowiek rzucił swój własny krzyż w kąt i zacierając ręce zaczął wybierać. Spróbował wziąć krzyż leciutki, był on jednak długi i niewygodny. Założył sobie na szyję krzyż biskupi, ale był on niewiarygodnie ciężki z powodu odpowiedzialności i poświęcenia. Inny, gładki i pozornie ładny, gdy tylko znalazł się na ramionach mężczyzny, zaczął go kłuć, jakby pełen był gwoździ. Złapał jakiś błyszczący srebrny krzyż, ale poczuł, że ogarnia go straszne osamotnienie i opuszczenie. Odłożył go więc natychmiast. Próbował wiele razy, ale każdy krzyż stwarzał jakąś niedogodność. Wreszcie w ciemnym kącie znalazł mały krzyż, trochę już zniszczony używaniem. Nie był ani zbyt ciężki, ani zbyt niewygodny. Wydawał się zrobiony specjalnie dla niego. Człowiek wziął go na ramiona z tryumfalną miną.
- Wezmę ten! - zawołał i wyszedł z groty.
Bóg spojrzał na niego z czułością.
W tym momencie człowiek zdał sobie sprawę, że wziął właśnie swój stary krzyż ten, który wyrzucił, wchodząc do groty.

"Jak noc nad ranem, tak życie staje się coraz jaśniejsze
w miarę, jak przeżywamy a przyczyna każdej rzeczy wreszcie się wyjaśnia" (Richter).

Bruno Ferrero


Pozdrawiam cieplutko,
Dagmara :)

P.S. Ustawiłam na publikację posta o tej porze, a pewnie właśnie teraz docieramy do rodzinki w Polsce :)
P.S. 2 Może ma ktoś jeszcze ochotę na moją rozdawajkę? - klik - zapraszam! :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...