Niektóre z Was zgadły :) z prezentowanych niedawno kwadracików, sztuk 9, powstała poszewka na jaśka.
Nie robiłam na szydełku spodniej części, bo myślę troszku, że to głupiego robota... namachać się palcami trzeba (liczyłam, że na jeden kwadrat schodzi 1h! i to wtedy jak się robi już z pamięci całość, nie wiem, może robi ktoś szybciej? ;)
A spód do podziwiania nie jest koniecznie, wolałam uszyć poszewkę, pod szydełkową część poszła biała tkanina, a z drugiej strony - turkus w białe grochy, który świetnie się komponuje z górą :)
Zawsze coś tego spodu widać :>
Wymyśliłam sobie, że będzie zawiązywana na troczki, tutaj tasiemki aksamitki w kolorze bardzo jasnej akwamaryny. A że "krawcowa" ze mnie marna... to widzę w tym wiele niedoskonałości, nawet w takim wymyślaniu zapięć ergonomia musi być... następnym razem będę musiała to trochę inaczej zrobić. Oczywiście poszewka szyta ręcznie...
... no i oczywiście - ręcznie robiona z ♥
Edycja:
Pytacie o namiary na kurs, by wykonać taki kwadracik z motywem african flower, ja korzystałam z tego - klik. Zastanawiałam się też nad sprzedażą poszewki... jeśli ktoś jest chętny, może w tej sprawie pisać na dagoma@op.pl, zamówienia też przyjmę z chęcią :)
Pozdrawiam ciepło,
Dagmara :)















